Posted on: 2025-08-21 Posted by: karewicz-art Comments: 0

Choć mam za sobą już kilkadziesiąt wywiadów przeprowadzonych na przestrzeni kilku lat, wciąż zdarzają się rozmowy, które wywołują we mnie lekki dreszczyk niepokoju. Szczególnie wtedy, gdy spotykam się z kimś nowo poznanym, kimś, kogo twórczość dopiero odkrywam, a jednocześnie nie czuję się znawcą dziedziny, w której ta osoba się specjalizuje. Do tego dochodzi jeszcze różnica wieku… Wszystkie te myśli towarzyszyły mi przed rozmową z panem Krzysztofem.

Tymczasem spotkałam przemiłego artystę, który nie tylko nie tworzy najmniejszego dystansu, ale wręcz przeciwnie – wciąga w rozmowę swoją otwartością i serdecznością. Jego ciepły, spokojny głos wprowadza atmosferę swobody, a każde słowo staje się subtelnym wglądem w tajniki jego malarstwa, rysunku i grafiki. Słowa te uzupełnia obrazami swoich dzieł, jakby z troski o komfort rozmówcy, który zdaje się być jego priorytetem podczas wywiadu – sposób bycia, prostota języka oraz ton głosu jasno to podkreślają, jednocześnie odbijając się w cytacie, który stał się tytułem mojej rozmowy z Krzysztofem Karewiczem: „Moje malowanie to nie tylko kwestia pędzla, ale i serca”.

Link do artykułu.